"Czerwona królowa"
"Do wszystkich, którzy tej książki nie przeczytali, którzy słyszą o niej po raz pierwszy, a także do tych, którzy są wobec niej sceptycznie nastawieni - z całego serca gorąco polecam i zachęcam do przeczytania tej cudownej książki!"
Istnieją
książki, od których nie możemy się oderwać i czytamy je z zapartym
tchem. Książki, które pochłaniamy w ekstremalnym tempie, niczym
czekoladki Toffifee.
Książki, które wbijają w fotel, ryją psyche i
sprawiają, że chce się więcej, więcej i więcej... Książki, wywołujące
uśmiech, dreszcze, podekscytowanie, śmiech, a także rozczarowanie,
smutek, złość, ból. Książki, w których się całkowicie zatracamy, które
wciągają nas, wyłączając z rzeczywistości i na długo pozostają w naszych
sercach. Taką książką jest na pewno "Czerwona królowa" Victorii
Aveyard.
Mare Molly Barrow to 17-letnia mieszkanka Norty. Okrutnego świata podzielonego ze względu na kolor krwi. Masz srebrną krew? Jesteś kimś ważnym, lepszym, pławisz się w luksusach, a dodatkowo posiadasz nadprzyrodzone moce i umiejętności. Moc kontrolowania ogniem, wodą, moc wpływania na psychikę innych, umiejętność przenikania myśli i wnikania do umysłu. Do wyboru do koloru. Ile Srebrnych tyle nadprzyrodzonych zdolności. Twoja krew jest czerwona? No cóż... Jesteś zwykłym, biednym człowieczkiem, żyjącym w nędzy, wykorzystywanym jako tania siła robocza i przymusowo wysyłanym na wojnę.
"Tak jest urządzony ten świat. Czerwoni służą, Czerwoni pracują, Czerwoni walczą. Do tego się nadają. Do tego są stworzeni"
Pobór do wojska. Właśnie taki los czeka wkrótce Mare. Chcąc pomóc rodzinie i zarobić trochę grosza, kradnie. Tu banknot wyjęty z kieszeni, tam bransoletka zsunięta z nadgarstka - dla niej to nic trudnego. Można, by powiedzieć, że był to jej jedyny talent. Ale, czy aby na pewno jedyny?
Dzięki niespodziewanej pomocy od nieznajomego, życie Mare wreszcie może ulec zmianie. 17-latka dostaje pracę na dworze królewskim, a tym samym szansę na polepszenie sytuacji materialnej rodziny i uniknięcie poboru do wojska. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie pewien incydent... Incydent, który jeszcze bardziej utrudnia i komplikuje życie Mare. To właśnie tam, w zamku królewskim, na oczach wielu bezlitosnych Srebrnych zostaje odkryty nowy talent dziewczyny. Talent, o którym posiadaniu nawet sama Mare nie miała pojęcia. Moc, którą nie ma prawa posiadać Czerwona... Moc, która dla Srebrnych stanowi ogromne zagrożenie. I tu sprawa się komplikuje...
"Od tej pory do końca swoich dni musisz kłamać. Od tego zależy twoje życie"
Pod groźbą śmierci Mare zostaje zmuszona kłamać. Udawać, że nie jest tym kim jest, wyrzec się własnej krwi, rodziny, przyjaciół. Jakby tego było mało, król Norty rozkazuje jej w niedalekiej przyszłości poślubić swojego syna, księcia Mavena. Od tej pory ma nazywać się Mareena, udawać Srebrną, potomkinię Szlachetnego Domu, arystokratkę o potężnej mocy. Dlaczego? Jak potoczą się dalsze losy Mare? A raczej Mareeny...
"Rano byłam służącą, wieczorem jestem księżniczką"