Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2016

Book Haul #3


Kolejny Book Haul na moim blogu i kolejne książki w mojej kolekcji! Jakże się ucieszyłam, gdy po całym dniu spędzonym w pracy, w domu spotkała mnie taka  miła niespodzianka. Cała paka pełna świeżutkich, nowiuśkich książeczek, do których już wkrótce się dorwę! Jeszcze trochę i będę musiała kupić dodatkową półkę na moje zdobycze. Ale to nic! Wtedy będę miała dużo miejsca, by móc kupić jeszcze więcej książkowych perełek! :D

Okładka książki Never Never1. "Never Never" Colleen Hoover, Tarryn Fisher - Nie kocham cię. Nic a nic. I nie pokocham. Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia. Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać. Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem. Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję. I nigdy nie przestawaj mnie kochać. Nigdy…  

Nie wiem czy to przez pogodę za oknem, czy przez opis na okładce, ale mam ciary...  Już czuję się zaintrygowana i z niecierpliwością będę oczekiwać chwili, gdy zacznę czytać tę interesującą książkę. A skoro autorką jest Colleen Hoover to na pewno musi być genialna!

Okładka książki Fangirl2. "Fangirl" Rainbow Rowell" - Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).
„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem. 

O o! To ostatnie to o mnie! Też jestem takim "ludziem". Na tę książkę polowałam już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz trafiła w moje ręce. Po tylu pozytywnych opiniach i licznych pochwałach, spodziewam się nieprzeciętnej historii i ogromu przeróżnych wrażeń. Czy tak będzie? Czy nie natknę się na rozczarowanie i rozgoryczenie? 

Okładka książki Zanim się pojawiłeś3. "Zanim się pojawiłeś" Jojo Mayes - Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?
Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.
Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze. 

Nie przeczytałam jeszcze książki, a film już dawno obejrzałam... Ale musiałam! Tam grał Sam Claflin! Więc właściwie już wiem, o czym jest mowa i jak zakończy się znajomość głównych bohaterów. Jednak to mnie nie powstrzymuje, by sięgnąć tym razem po książkę i jeszcze raz przeżyć historię Willa i Lou. Bo naprawdę warto! A wiadomo, że książka zawsze jest 100 razy lepsza, niż jakakolwiek ekranizacja.

Okładka książki Zanim umrę4. "Zanim umrę" Jenny Downham - Każdy musi umrzeć.
Szesnastoletniej Tessie zostało zaledwie kilka miesięcy życia, więc rozumie to lepiej niż inni. Przygotowała jednak listę dziesięciu rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią. Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin – tego wieczoru. 
Na tę książkę natrafiłam się przypadkiem w księgarni. Od razu rzuciła mi się w oczy, a po przeczytaniu opisu z okładki, wiedziałam, że muszę ją mieć. Cała historia przypomina mi film "Now is good", który kiedyś oglądałam i miło wspominam. Może ta książka okaże się równie genialna? 

Okładka książki Dziewczyna z drużyny5. "Dziewczyna z drużyny" Miranda Kenneally - Życie Jordan to jej drużyna futbolowa. Nie interesują ją związki i przelotne miłości, tylko sport i prestiżowe stypendium. Jedyną osobą, która może jej to odebrać jest... zabójczo przystojny i utalentowany chłopak, który znienacka pojawia się w szkole. Czy odbierze jej tytuł kapitana? A może totalnie ją zauroczy? 
Uwielbiam książki, w których to główna bohaterka jest tym Superhero, odważną i niezależną kobietą z jajami, która potrafi zawalczyć o swoje! Dodatkowo moja futbolowa i piłkarska miłość z dzieciństwa i wuaala - książka idealna! Bo kto powiedział, że to tylko chłopcy mogą grać w piłkę nożną?! 

Okładka książki Eleonora i Park 6. "Eleonora i Park" Rainbow Rowell - Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.
Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.
Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę. 
Szczerze? Dziwny opis.. Albo dziwna historia? Nie wiem, czego się spodziewać... Ale przeczytałam kiedyś fragment tej książki i ten zaledwie 4 stronicowy urywek powieści wzbudził moją ciekawość. I ta śliczna okładka!

Okładka książki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno7. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley - Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy… 
Omg! Lubię takie historyjki. Główna bohaterka skojarzyła mi się z postacią Sky z książki "Hopeless". Ona też unikała jak ognia bliższego kontaktu fizycznego, choć wieczorami wpuszczała przez okno pewnego jegomościa  :D Jeśli ta książka okaże się tak samo fenomenalna, jak "Hopeless" to będę wniebowzięta! 

Okładka książki Piąta fala. Ostatnia gwiazda. 8. "Piąta fala. Ostatnia gwiazda" Rick Yancey - Ostatni tom elektryzującej trylogii Piąta fala! Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel? Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu ś wiata odegra Cassie? Odliczanie właśnie się rozpoczęło.
Wreszcie ostatni tom trylogii! Najgorsze, co może spotkać czytelnika to długi okres czasu oczekiwania na kolejną część książki. I ja nareszcie się doczekałam! Już wkrótce poznam dalsze losy Cassie.. ee co tam Cassie.. Co z moim Benem, ja się pytam?! Przeżyje, prawda? Bo uduszę! 

Okładka książki Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha9. "Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha" Jessica Sorensen -  Ella i Micha przyjaźnią się od dzieciństwa. Ale jedna tragiczna noc przekreśla ich przyjaźń i na zawsze zmienia życie...
Ella kiedyś była niepokorna i zadziorna, choć miała serce na dłoni. Jednak kiedy wyjechała na studia, zostawiła wszystko za sobą. Zamieniła się w osobę, która postępuje zgodnie z regułami, trzyma fason i ukrywa swoje problemy. Ale nadchodzą wakacje, a ona nie ma gdzie się podziać, więc musi wracać do domu…
Ella obawia się, że to, co tak mocno starała się ukryć, znów ujrzy światło dzienne, tym bardziej, że Micha mieszka tuż obok. Jeśli spróbuje wywabić z ukrycia jej dawne ja, trudno będzie się mu oprzeć.
Micha jest seksowny, pewny siebie i jak nikt inny potrafi trafić do serca Elli. Wie o niej wszystko, włącznie z najmroczniejszymi sekretami. Twardo postanawia odzyskać swoją najlepszą przyjaciółkę i dziewczynę, którą kocha. Bez względu na wszystko…
„Fantastycznie wciągająca historia… Ta książka zabierze cię w niezapomnianą podróż, a jej finał aż wbija w fotel". 

Książki, które wbijają w fotel są wysoko w moim rankingu czytelniczych perełek. Tę książkę kupiłam pod wpływem impulsu, intuicji, pod wpływem czarodziejskiego przycisku "dodaj do koszyka". Czy powieść ta zajmie wysokie miejsce w rankingu? Czy stanie na podium z innymi the best of the best? Okaże się.

Okładka książki Pokój 10. "Pokój" Emma Donoghue - Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo…
Porywająca historia o matce i synu oraz ich miłości pozwalającej przetrwać to, czego przetrwać niepodobna. To powieść przejmująca, chwytająca za serce, poruszająca najczulsze struny naszej wrażliwości. 

Obejrzałam film, który powstał na podstawie tej książki. A skoro przeryczałam całe 118 minut seansu, na zmianę zanosząc się histerycznym płaczem, dławiąc się łzami, dusząc nadmiarem wrażeń, zasłaniając oczy z przerażenia i zgorszenia, to co będę czuć, czytając książkę? Czy będzie jeszcze lepiej, a zarazem jeszcze gorzej? Już się boję. 


W sumie 10 nowych perełek, które teraz ułożone na regale, czekają grzecznie na swoją kolej. Trochę mi się nazbierało tych książek do przeczytania! Ale to bardzo dobrze! 

A teraz - cierpliwości, niebawem pojawią się ich recenzje na moim blogu! :)  
 

 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram

środa, 21 września 2016

"Przypadki Callie i Kaydena" Jessica Sorensen

Nie wiem czy to po prostu szczęście, zrządzenie losu, głupi fart, bądź po prostu mój gust uległ zmianie i nie wiele mi trzeba, by mnie zadowolić, ale ostatnimi czasy trafiam na same perełki książkowe! Wszystkie nowo przeczytane powieści łamały mi serce, wzruszały do łez, pozbawiały oddechu i sprawiały, że dzięki nim przeżywałem masę wspaniałych emocji i przeżyć. Tych uczuć nie da się opisać słowami! I nie wiem, ile jeszcze wytrzyma moje biedne znerwicowane serce, ale chcę jeszcze! Teraz już wiesz, jak wpłynęła na mnie książka Jessici Sorensen :) 

Callie, cicha, zamknięta w sobie i wiecznie smutna dziewczyna, przez rówieśników traktowana jest jak dziwadło. Z krótko ściętymi włosami i workowatymi ubraniami, uchodzi za szkolne pośmiewisko, nierzadko spotykając się ze słowami krytyki i poniżenia. Jednak mało kto wie, że niegdyś Callie była normalną, wesołą i towarzyską dziewczynką, posiadającą przyjaciół i szczęśliwe dzieciństwo. Lecz o tym już nikt nie pamięta... Jej radosne życie skończyło się w dniu 12-nastych urodzin. Tego właśnie dnia dziewczynkę spotyka okropna tragedia, która już na zawsze wpłynęła na jej wówczas niewinne, spokojne życie, pozbawiając uroku okresu dzieciństwa. Teraz, pomimo upłynięciu 6 lat, Callie nadal każdego dnia zmaga się z mrokami przeszłości, a traumatyczne wspomnienia nie pozwalają jej nikomu zaufać. Tworząc wysoki mur wokół siebie, skrywając największy sekret głęboko w sercu i unikając wszystkich, oprócz najbliższej rodziny, dziewczyna sama próbuje się uporać z wydarzeniami z przeszłości. Czy Callie uda się w końcu uwolnić od traumatycznych przeżyć? Czy będzie wreszcie szczęśliwa? Czy pogodzi się ze swoją przeszłością i ruszy naprzód? 


Kayden, gwiazda futbolu i największy szkolny przystojniak. Jego życie z pozoru wydaje się idealne, dobre wyniki w nauce, osiągnięcia sportowe, perfekcyjna dziewczyna i bogata, szanowana rodzina. Jednak tylko Kayden wie, jak tak naprawdę wygląda jego życie i jaki sekret skrywa jego rodzina przed całym światem. Bo prawdą jest to, że w życiu chłopaka już od najmłodszych lat jest obecne cierpienie, ból i wszechogarniający strach. Już w wieku 3 lat przyswoił sobie pewne zasady, nie wychylaj się, nie pyskuj, wypełniaj polecenia i ukrywaj prawdę przed innymi. Wraz z upływem lat, Kayden opanował do perfekcji sztukę kontrolowania swoich uczuć, znosząc w milczeniu każdy zadany mu ból, wiedząc, że jakikolwiek bunt i walka nie mają sensu. Pewnego dnia, gdy nastąpił kres cierpliwości i wytrzymałości, a jego życie zmierza ku nieuchronnemu końcowi, pojawia się Callie... Niewinna i niczego nieświadoma dziewczyna, kierowana chęcią pomocy, już na zawsze wpływa na życie Kaydena, wybawiając go z opresji i tym samym skazując na dalszy ból i cierpienie. 

"Zaczynam powoli umierać, rozpadać się na kawałki, jakbym była jednodniowym cereusem, który kwitnie tylko jedną noc i więdnie przed wschodem słońca, tak krótko ciesząc się swoim istnieniem i szczęściem"
Kilka miesięcy później drogi tych dwojga ponownie się krzyżują, gdy trafiają do tego samego college'u. Tutaj z dala od rodzinnych stron, zostawiając za sobą bolesną przeszłość i mroczne wspomnienia, rozpoczynają nowy etap w swoim niełatwym życiu. Kierowany wdzięcznością Kayden, pragnie poznać bliżej Callie, dziewczynę, która uratowała mu życie... Jednak to nie będzie takie proste. Zamknięta w sobie dziewczyna robi wszystko, byle tylko nie dopuścić do siebie Kaydena, chłopaka, który przypomina jej o bolesnej przeszłości. Szybko przekonują się, że odnawiając znajomość, uwalniają tym samym mroki dawnego życia, a skrywane tajemnice pod żadnym pozorem nie mogą wyjść na jaw. 

Oboje zmagają się z traumatycznymi wspomnieniami, oboje pragną przezwyciężyć swoje trudności i zacząć wszystko od nowa. Czy uda im się pozbyć bagażu bolesnych wspomnień, zagnieżdżonego na dnie psychiki? Co wyniknie z ich znajomości? Czy zdołają wzajemnie sobie pomóc?
Ta książka jest genialna! Choć po przeczytaniu pierwszych 20 stron miałam całkiem odmienne wrażenie, niż teraz, już po jej przeczytaniu i poznaniu wspaniałej, a zarazem brutalnej historii Callie i Kaydena. Nie wiem skąd wziął się mój początkowy sceptycyzm... Może zraził mnie banalny dialog zastosowany przez pisarkę? Miałam takie wrażenie, jakby rozmowy głównych bohaterów skupiały się głównie na krótkich, bezsensownych wypowiedziach: "-Przepraszam cię bardzo... -Ależ to ja cię przepraszam. -Nie, nie... To ja przepraszam bardziej...". Po powieściach pełnych twórczych, poetyckich wyznań miłosnych i wzruszających, przepełnionych emocjami dialogach, nie przywykłam do prostych i pozbawionych sensu zdań. Ale to nie są słowa krytyki! To tylko mój początkowy szok, który szybko został zastąpiony przez ciekawość i zaintrygowanie. Dzięki prostemu stylowi autorki książkę czyta się szybko i przyjemnie, a cała historia paraliżując swoją treścią, usuwa początkowo niemiłe, pierwsze wrażenie. 

"Niesamowite, że rzeczy na zawsze zapadające w pamięć chciałoby się zapomnieć, a te, których kurczowo się trzymasz, ulatują niczym piasek na wietrze"

"Przypadki Callie i Kaydena" to bez dwóch zdań przeładowana przeróżnymi emocjami książka, która unosi nas ku wyżynom doznań czytelniczych. To historia o dwóch młodych osobach, które już jako dzieci zaznały prawdziwego bólu i cierpienia. Ich życie nigdy nie należało do najłatwiejszych, a tajemnice, jakie oboje skrywają uświadamiają, że nie każde dziecko miało spokojne, szczęśliwe i pozbawione trosk dzieciństwo. Niejednokrotnie przeżywałam ogromny szok i zgorszenie, odkrywając, co ich spotkało i, przez co musieli przejść, gdy tak naprawdę w tym czasie powinni bawić się w piaskownicy, bądź w chowanego wraz z innymi rówieśnikami. 

Oprócz głównych bohaterów poznajemy również kilku innych, drugoplanowych postaci, jak na przykład Seth i Luke. Ci dwaj zasługują na miano prawdziwych, lojalnych przyjaciół! Autorka mało co zdradziła o ich przeszłości, więc mam nadzieję, że lepiej poznamy ich w kolejnych częściach, a moja ciekawość zostanie zaspokojona. Co jak co, ale homoseksualista i wrażliwy Seth, mający na pieńku z futbolistami i skryty twardziel Luke, który nosi w sercu tajemnicę samobójstwa siostry, muszą mieć wiele do opowiedzenia! Może powstaną części opowiadające o ich losach? Oby!

Jessica Sorensen stworzyła niesamowicie wiarygodne portrety psychologiczne głównych bohaterów, a jej książkę na pewno nie można zaliczyć do kategorii banalnych powieści. To nie jest historia o której zapomina się po jakimś czasie... Ona zostaje w naszym sercu i pamięci już na zawsze. To książka, która porusza do głębi i wciąga w wir doznanego bólu, paraliżującego strachu i niemającego końca cierpienia, bo pokazuje świat spostrzegany oczami skrzywdzonego nastolatka. Polecam każdemu, zarówno młodym czytelnikom, jak i tym starszym. Książka otwiera oczy i pokazuje bolesną prawdę, niejednokrotnie nie mamy pojęcia, jak wygląda życie drugiej osoby i nie dostrzegamy, co kryje się za maską, jaki ból skrywa druga osoba, po cichu wołając o pomoc. Polecam, naprawdę warto przeczytać. 

Ocena: 10/10 <3


 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram

środa, 14 września 2016

"Ugly love" Colleen Hoover

Wreszcie dorwałam się do kolejnej książki jednej z moich ulubionych autorek, czyli Colleen Hoover! Jeszcze zanim dowiedziałam się, o czym właściwie jest ta powieść, wiedziałam, że będzie genialna i muszę ją mieć w swojej kolekcji. To po prostu mój must have! Pełna ekscytacji, nadziei, spragniona nowych wrażeń i doznań, jakie potrafi wzbudzić w czytelniku tylko pani Hoover, sięgnęłam po "Ugly love" i ponownie zatraciłam się w kolejnej perełce autorki, kolejnym wulkanie emocji i niesamowitych przeżyć. W tym przypadku skala ocen 10/10 to stanowczo za mało... 

"Nie chcesz już nigdy kochać, bo żaden rodzaj miłości nie jest wart tego, by znów przeżywać brudną miłość"

Historia rozpoczyna się w dniu przeprowadzki Tate, studentki i początkującej pielęgniarki, do mieszkania swojego brata Corbina. I już pierwszego dnia jej nowego, dorosłego życia, napotyka na swojej drodze, a tak dokładnie pod drzwiami mieszkania brata, pewien problem... Zalany w trupa,  smacznie śpiący na wycieraczce facet,  zagradza jej dostęp do drzwi i uniemożliwia dostanie się do środka. Jak na pierwszy dzień w nowym mieście, zapowiada się świetnie... Biedna Tate nawet nie jest świadoma, ile ten nieszczęsny pijaczyna namiesza jej w głowie i, jak wywróci cały dotychczasowy świat do góry nogami. On. Miles Archer. Przystojny pilot z mieszkania z naprzeciwka i do tego najlepszy przyjaciel Corbina. Choć początek ich znajomości nie należał do najciekawszych, wraz z upływem czasu, dziewczyna jest coraz bardziej zaintrygowana nowym sąsiadem, a ich nieodparta, wzajemna siła przyciągania nieustannie narasta. Czy pożądanie przerodzi się w coś silniejszego? Czy to początek prawdziwej, wielkiej miłości? Na pewno nie w przypadku Milesa. Dla niego nie są ważne uczucia. On nie bawi się w związki, nie uznaje randek, ale przede wszystkim nie szuka miłości. Pragnie jedynie seksu i... Tate. 


"Tak właśnie się dzieje, gdy ktoś ci się zaczyna podobać. Na początku jest nikim, a potem nagle staje się wszystkim, czy tego chcesz czy nie"

Ostatecznie skryty i milczący Miles wraz z naiwną i zafascynowaną pilotem Tate zawierają układ. Ich nietypowa relacja może opierać się jedynie na obezwładniającym pożądaniu, które oboje do siebie odczuwają. Seks bez zobowiązań i zero uczuć. Istnieją jednak dwie zasady, których Tate koniecznie musi przestrzegać: nie pytaj o przeszłość i nie licz na przyszłość. Oczarowana i kierowana namiętnością dziewczyna, godzi się na krzywdzący układ, po cichu licząc, że z czasem ich niecodzienny układ przerodzi się w coś silniejszego, a uczucia odegrają w nim główną rolę. Jednak czy to jest w ogóle możliwe? Jak długo można łudzić się nadzieją i okłamywać własne serce? Jaką tajemnicę skrywa Miles? Czy można zbudować związek z kimś, kto nie daje nadziei na przyszłość i uparcie skrywa swoją przeszłość?

Akcja książki podzielona została na dwie części, naprzemiennie występujące rozdziały, opowiadające o dwóch różnych historiach. Jedne wydarzenia odbywają się aktualnie i przedstawiają relację zaistniałą pomiędzy Milesem, a Tate. Druga część opowiada o traumatycznych wspomnieniach głównego bohatera sprzed 6 lat, gdy jeszcze jako 18-latek poznaje miłość swojego życia. Opowieść Milesa stopniowo wyjaśniała, co tak naprawdę go spotkało i co sprawiło, że teraz, pomimo upływu 6 lat, unika niczym ognia, jakichkolwiek uczuć. Czytając rozdziały poświęcone wspomnieniom pilota,  miałam sprzeczne uczucia. Z jednej strony cieszyłam się początkowym szczęściem Milesa, z rozwijającej się znajomości z dziewczyną jego marzeń. Przecież ona była taka idealna... A on taki zakochany... Jednak nie zmieniło to faktu, że od samego początku kibicowałam nie Rachel i Milesowi, lecz Tate i Milesowi. Tak musiało po prostu być! Innej wersji nie uznaję! Główni bohaterzy mają być ze sobą, koniec sprawy, do widzenia, kropka! Wiedziałam, że coś się wydarzy, coś złego, coś, co na zawsze wpłynie na Milesa, skutkując w jego późniejszym życiu i wyjaśniając jego teraźniejsze zachowanie. Jednak nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji... Do samego końca nie przewidziałam tego, co tak nim wstrząsnęło. Teraz, gdy już znam okrutną prawdę, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie potępiam zachowania Milesa, a wręcz w pełni je rozumiem. 

"Nie pytaj mnie o przeszłość i nie licz na przyszłość"

Powieść uświadamia, że miłość nie zawsze jest piękna i czysta, zdarza się również ugly love, czyli tytułowa brzydka miłość, która rozszarpuje serce na milion małych kawałków, sprawiając tym samym, że już nigdy więcej nie chcemy się zakochać. Mówi się, że czas leczy rany, a błędy popełnione w przeszłości stają się dobrą przestrogą na przyszłość... Jednak czasem, zamiast uczyć się na błędach i wraz z wiekiem stawać się coraz mądrzejszym i coraz bardziej doświadczonym człowiekiem, stoimy w miejscu i nie potrafimy ruszyć naprzód. Nękani wyrzutami sumienia, bolesnymi wspomnieniami, sami ciągniemy się w dół, zmierzając ku nieuchronnemu upadkowi. A to wszystko dlatego, bo nie potrafimy wybaczyć samemu sobie... 

Kto jak kto, ale Colleen Hoover potrafi wzbudzić w czytelniku masę przeróżnych uczuć i doznań, sprawiając tym samym, że nie jest łatwo odłożyć książkę na bok, dopóki nie pozna się zakończenia historii i nie uzyska odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania. W pracy, sklepie, szkole, a nawet w kościele, potrafiłam tylko myśleć o tym, że już za niedługo dorwę się z powrotem do tej genialnej książki i poznam dalsze losy Milesa i Tate. A wieczorami, przy słabym świetle małej latarenki, okłamywałam samą siebie, wmawiając zmęczonym oczom: "Jeszcze tylko jeden rozdział...". Colleen Hoover poruszy najczulsze struny Twojego serca, zawładnie umysłem i sprawi, że nigdy nie będziecie mieć dosyć. A wtedy każda strona, każde zdanie, każda litera jest jak narkotyk, którego non stop jest nam mało i mało... Podobnie, jak z innymi powieściami autorki, również "Ugly love" zdobyła moje serce, paraliżując mnie swoim pięknem i raniąc dogłębnie. Pomimo, że zawsze po zakończeniu książki Collen Hoover czuję się niczym otępiała zbyt dużą dawką leku, jeszcze długo przeżywając rozdarte serce i olbrzymiego kaca książkowego, wiem, że z czystą przyjemnością sięgnę po nowe powieści autorki. Bo ogrom i intensywność uczuć, jakie się odczuwa w czasie czytania perełek Hoover nie da się opisać słowami... To coś, co po prostu każdy powinien poznać na własnej skórze.
 "Miłość nie zawsze jest piękna..."
Powieść skupia się głównie na uczuciach i emocjach głównych bohaterów. Nie brak jednak zmysłowych opisów scen łóżkowych i wręcz odczuwalnego pożądania pomiędzy Milesem i Tate. Nie nazwałabym jednakże "Ugly love" tanim erotykiem... To nie seks jest tutaj najważniejszy, lecz poruszające dialogi, dramatyczne wspomnienia, trudna walka z samym sobą i zakazanymi pragnieniami, a także ogrom wszystkich uczuć, jakie odczuwają zarówno bohaterowie, jak i czytelnicy. "Ugly love" to książka, która na pewno Cię nie zawiedzie, lecz poruszy do głębi i powali na łopatki. Ta ponadprzeciętna, poruszająca powieść jest wręcz idealnym przykładem perfekcji i doskonałości. Polecam gorąco każdemu, nie tylko wielbicielkom obyczajówek i romansów :) 
Ocena: 10/10  <3



 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram

wtorek, 30 sierpnia 2016

"Requiem" Lauren Oliver


Trzeci i już ostatni tom trylogii "Delirium". Czy równie rewelacyjny, jak poprzednie części? Co tym razem czeka głównych bohaterów? Jakiego zakończenia historii możemy się spodziewać? Teraz, gdy bunt rebeliantów przybiera na sile, a nieunikniona wojna może wybuchnąć w każdej chwili? Jak potoczą się dalsze losy Leny, skoro rzekomo nieżyjący Aleks powrócił zza grobu? Czy dawne uczucia odżyją?

Po wielu latach w kłamstwie i niewiedzy, prawda wychodzi na jaw, Odmieńcy istnieją i pomimo życia w Głuszy w głodzie i chłodzie, mają się całkiem dobrze. Mało! Teraz, gdy ich obecność została uznana, pragną dokonać kolejnego kroku, powrócić do miasta, świata "żywych" i odzyskać to, co im odebrano. Z dnia na dzień, ich ilość wzrasta, a Ruch Oporu nie tylko przybiera na sile, ale także coraz bardziej rozprzestrzenia się na terenie całego kraju, walcząc z władzami miast, organizacją AWD i zwolennikami zabiegów remedium. Główny cel buntowników? Uwolnić świat od błędnego myślenia i niesłusznej teorii o szkodliwym wpływie miłości na drugiego człowieka. Która strona muru zwycięży? Zwolennicy obowiązkowego zabiegu i usuwania wszelkich śladów istnienia miłości, czy Odmieńcy, nieleczeni ludzie, którzy nie boją się kochać i nie straszny im ból, cierpienie i inne wiążące się z delirią uczucia? 

"Chcieliśmy móc kochać bez przeszkód. Chcieliśmy mieć wolność wyboru. Teraz więc musimy o to walczyć"

Również tutaj, podobnie jak w "Pandemonium",  historia została podzielona na dwa czasy, dwa naprzemiennie występujące rozdziały "Lena" i "Hana", opowiadające o dwóch zupełnie różnych światach. W części skupionej na naszej głównej bohaterce Lenie, wraz z rebeliantami, Odmieńcami i pozostałymi nieleczonymi ludźmi, znajdujemy się w dzikiej, nieznanej i pełnej chaosu Głuszy. Śledzimy poczynania Ruchu Oporu i poznajemy trudy życia w biedzie, głodzie i wiecznym strachu o każdy kolejny dzień. Teraz, gdy rewolucja rozeszła się na cały kraj, a oddziały rządowe wkroczyły poza mury bezpiecznego miasta na teren Głuszy, by wyśledzić i zabić wszystkich buntowników, nikt nie może spać spokojnie, bez obaw o własne życie. Jednak Lena, jako członkini ruchu, nie poddaje się i wraz z pozostałymi przy życiu przyjaciółmi, walczy wytrwale o prawo do wolności i dawny świat, istniejący w zgodzie z miłością. 

Tymczasem wraz z rozdziałami, poświęconymi Hanie, jedynej i najlepszej przyjaciółce Leny, przenosimy się do świata pełnego luksusów, złota, srebra, ogromnych willi, nowoczesnych samochodów i całego przepychu, obecnego w życiu idealnym i uporządkowanym, życiu jakie zapewnia zabieg usuwania delirii. Ale dawnej Hany już nie ma. Teraz mamy styczność z wyleczoną, pozbawioną uczuć, przyszłą żoną, nowego burmistrza Portland. Hana jest szczęściarą. Już lepiej trafić nie mogła. Teraz, jako wyleczona kobieta i żona najlepszej szychy w całym mieście, będzie wiodła długie, spokojne, uporządkowane, pozbawione chaosu i zbędnych uczuć życie. Jednak, czy jej nowe życie rzeczywiście jest tak idealne i ułożone? Czy nękające ją sny, wspomnienia z dawnych lat, chwile zwątpienia w słuszność podjętych decyzji i odczuwalne, choć otumanione uczucia to normalne po zabiegu? Skoro usunęli z jej organizmu ślady delirii to jakim cudem ona jeszcze czuje współczucie, smutek i wyrzuty sumienia? Czyżby zabieg nie do końca się udał? Czy to możliwe?

"Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeśli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda?"

Zarówno Hana, jak i Lena szybko przekonują się, że ich życie wcale nie jest tak idealne i ułożone, jak sobie wcześniej wyobrażały. Lena, decydując się na ucieczkę z Portland wraz z ukochanym Aleksem, liczyła na życie w poczuciu wolności i szczęścia. Miała nadzieję, że w Głuszy wreszcie odkryje, co to znaczy tak naprawdę kochać, żyć w świecie pozbawionym ograniczeń, zasad i wiecznego kontrolowania. Tymczasem "na wolności" spotkało ją jeszcze więcej bólu, cierpienia, zmuszona do życia pod gołym niebem, bez jedzenia, w brudzie i poczuciu strachu i niepewności. Do tego te nieustanne walki i niebezpieczne misje, po których nie wiesz, czy wrócisz cało. Czy to dla takiego życia uciekła z miasta? Czy to o taką wolność pragnie walczyć? I czy na pewno warto zginąć w imię miłości? Teraz, gdy Aleks wrócił, rozdarta pomiędzy nim, a Julianem, Lena nie jest już niczego pewna... Aleks nie jest już tą samą osobą. Nie jest już jej Aleksem... Krypty go zmieniły, sprawiając, że stał się milczącym, bezlitosnym i pozbawionym wszelkich uczuć buntownikiem, pragnącym zemsty. Wszystko wskazuje na to, że uczucia, jakie dawniej żywił do Leny wygasły... 

"Nie jestem szczęśliwsza niż wtedy, gdy wierzyłam, że miłość jest chorobą. Pod wieloma względami jestem nawet bardziej nieszczęśliwa"

Tymczasem Hana odkrywa, że jej obecne życie, ten nieskazitelny, uporządkowany i wyprany z wszelkich emocji świat, w ogóle nie przypomina idealnego. Każdy jej dzień jest z góry przez innych zaplanowany, a każdy ruch uważnie kontrolowany. Nawet Fred, z pozoru idealny kandydat na przyszłego męża skrywa mroczną tajemnicę, niewyjaśnionego zniknięcia swojej byłej żony. Jak do tego doszło? Czyżby Fred pozbył się swojej pierwszej żony? A, co jeśli taki sam los czeka Hanę? Dodatkowo codzienne koszmary i powracające wspomnienia, obudziły dawno skrywane uczucia i wyrzuty sumienia. Bo tylko Hana zna prawdę. Tylko ona wie, kto tak naprawdę wydał porządkowym Lenę i Aleksa, skazując ich tym samym na nieuchronną śmierć... 

Podobnie, jak w poprzedniej części i tu niewątpliwie głównym wątkiem jest akcja. Przez całą książkę dzieje się naprawdę dużo. Nieustanne zwroty akcji, zaskakujące wydarzenia, szokujące fakty, nie ma czasu na odpoczynek i chwile odetchnienia, non stop tylko akcja, akcja, akcja! Dzięki temu, czytając naprawdę łatwo można oderwać się od rzeczywistości, wyłączyć myślenie i przenieść się do świata Głuszy, razem z bohaterami przemierzając nieznane tereny, śpiąc pod gołym niebem i wspólnymi siłami odpierać ataki wrogów. Chwilami, gdy akcja zamiast zwolnić, jeszcze bardziej nabierała rozpędu, potrafiłam tylko wlepiać się szeroko otwartymi oczami w strony i próbować ogarnąć, co tak właściwie się dzieje. Lauren Oliver jest mistrzynią budowania napięcia i wysyłania czytelników na granicę ryzyka zawału serca. Jednak teraz, już po przeczytaniu całej trylogii "Delirium" czuję niedosyt. Nie tak sobie wyobrażałam zakończenie tej powieści... W "Pandemonium" stanowczo zabrakło mi Juliana! I jak na książkę o zakazanej miłości, naprawdę mało w niej było miłości, a w szczególności tej ostatniej części. Niby był trójkąt miłosny, rozdarta Lena, nie potrafiąca stwierdzić, którego kocha bardziej, albo bez którego nie wyobraża sobie reszty życia, był zakochany, słodki Julian i zmieniony, bezduszny Aleks. I ta ich dziwna relacja... Jeden kocha, a drugi nienawidzi? W sumie to, aż do teraz nie jestem wstanie określić, którego polubiłam bardziej. I bez wątpienia, jest to pierwsza taka sytuacja, gdy nie mam swojego książkowego faworyta w trójkącie miłosnym. Dziwnie tak. Ale skoro w trzeciej części było tyle tych wątków miłosnych, co kot napłakał to jak miałam wybrać ulubieńca?! Duży minus.

"Musisz ranić albo zostaniesz zraniony"

Jednakże największym minusem dla książki było jej zakończenie... Nie rozumiem, jak Lauren Oliver mogła spaprać, tak genialną historię, jakimś otwartym, niesprecyzowanym zakończeniem. Jak mogła zostawić Nas czytelników w niepewności, nie wyjaśniając, jak zakończyły się losy głównych bohaterów?! Rozumiem, że jej celem było umożliwienie czytelnikom snucia własnych domysłów na temat, jak potoczyło się dalsze życie wszystkich książkowych postaci, ale ja nie uznaję takich nie happy endów. Muszę mieć jasno określone, on jest z nią, ona z nim, ten nie żyje, ta cudownie ozdrowiała, ten poniósł karę i najważniejsze - WSZYSCY ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE. A tu co? Gów... Właśnie. Autorka pisząc takie zakończenia pozostawiła więcej pytań, niż odpowiedzi. Tutaj powinien pojawić się jeszcze czwarty tom! Zaczynając czytać "Requiem" liczyłam na to, że będę zbierać szczękę z podłogi. Nie przeliczyłam się. Szkoda tylko, że zbierając ją w głowie myślałam: "What thee fuu... To ma być koniec? Tak po prostu? Już?". Jednak pomimo fatalnego zakończenia, którego nigdy nie wybaczę autorce, całą trylogię będę miło wypominać i na pewno jeszcze kiedyś powrócę do świata zakazanej  miłości. Każdą część, czytałam z zapartym tchem, przeżywając masę przeróżnych emocji i wrażeń, a czas z nimi spędzony na pewno uważam za udany i przyjemny. Trylogia "Delirium" jest teraz jedną z moich ulubionych trylogii i bez wątpienia tak jeszcze długo pozostanie.

Ocena: 7/10


 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram