Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2016

Book Haul #3


Kolejny Book Haul na moim blogu i kolejne książki w mojej kolekcji! Jakże się ucieszyłam, gdy po całym dniu spędzonym w pracy, w domu spotkała mnie taka  miła niespodzianka. Cała paka pełna świeżutkich, nowiuśkich książeczek, do których już wkrótce się dorwę! Jeszcze trochę i będę musiała kupić dodatkową półkę na moje zdobycze. Ale to nic! Wtedy będę miała dużo miejsca, by móc kupić jeszcze więcej książkowych perełek! :D

Okładka książki Never Never1. "Never Never" Colleen Hoover, Tarryn Fisher - Nie kocham cię. Nic a nic. I nie pokocham. Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia. Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać. Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem. Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję. I nigdy nie przestawaj mnie kochać. Nigdy…  

Nie wiem czy to przez pogodę za oknem, czy przez opis na okładce, ale mam ciary...  Już czuję się zaintrygowana i z niecierpliwością będę oczekiwać chwili, gdy zacznę czytać tę interesującą książkę. A skoro autorką jest Colleen Hoover to na pewno musi być genialna!

Okładka książki Fangirl2. "Fangirl" Rainbow Rowell" - Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).
„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem. 

O o! To ostatnie to o mnie! Też jestem takim "ludziem". Na tę książkę polowałam już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz trafiła w moje ręce. Po tylu pozytywnych opiniach i licznych pochwałach, spodziewam się nieprzeciętnej historii i ogromu przeróżnych wrażeń. Czy tak będzie? Czy nie natknę się na rozczarowanie i rozgoryczenie? 

Okładka książki Zanim się pojawiłeś3. "Zanim się pojawiłeś" Jojo Mayes - Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?
Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.
Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze. 

Nie przeczytałam jeszcze książki, a film już dawno obejrzałam... Ale musiałam! Tam grał Sam Claflin! Więc właściwie już wiem, o czym jest mowa i jak zakończy się znajomość głównych bohaterów. Jednak to mnie nie powstrzymuje, by sięgnąć tym razem po książkę i jeszcze raz przeżyć historię Willa i Lou. Bo naprawdę warto! A wiadomo, że książka zawsze jest 100 razy lepsza, niż jakakolwiek ekranizacja.

Okładka książki Zanim umrę4. "Zanim umrę" Jenny Downham - Każdy musi umrzeć.
Szesnastoletniej Tessie zostało zaledwie kilka miesięcy życia, więc rozumie to lepiej niż inni. Przygotowała jednak listę dziesięciu rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią. Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin – tego wieczoru. 
Na tę książkę natrafiłam się przypadkiem w księgarni. Od razu rzuciła mi się w oczy, a po przeczytaniu opisu z okładki, wiedziałam, że muszę ją mieć. Cała historia przypomina mi film "Now is good", który kiedyś oglądałam i miło wspominam. Może ta książka okaże się równie genialna? 

Okładka książki Dziewczyna z drużyny5. "Dziewczyna z drużyny" Miranda Kenneally - Życie Jordan to jej drużyna futbolowa. Nie interesują ją związki i przelotne miłości, tylko sport i prestiżowe stypendium. Jedyną osobą, która może jej to odebrać jest... zabójczo przystojny i utalentowany chłopak, który znienacka pojawia się w szkole. Czy odbierze jej tytuł kapitana? A może totalnie ją zauroczy? 
Uwielbiam książki, w których to główna bohaterka jest tym Superhero, odważną i niezależną kobietą z jajami, która potrafi zawalczyć o swoje! Dodatkowo moja futbolowa i piłkarska miłość z dzieciństwa i wuaala - książka idealna! Bo kto powiedział, że to tylko chłopcy mogą grać w piłkę nożną?! 

Okładka książki Eleonora i Park 6. "Eleonora i Park" Rainbow Rowell - Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.
Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.
Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę. 
Szczerze? Dziwny opis.. Albo dziwna historia? Nie wiem, czego się spodziewać... Ale przeczytałam kiedyś fragment tej książki i ten zaledwie 4 stronicowy urywek powieści wzbudził moją ciekawość. I ta śliczna okładka!

Okładka książki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno7. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley - Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy… 
Omg! Lubię takie historyjki. Główna bohaterka skojarzyła mi się z postacią Sky z książki "Hopeless". Ona też unikała jak ognia bliższego kontaktu fizycznego, choć wieczorami wpuszczała przez okno pewnego jegomościa  :D Jeśli ta książka okaże się tak samo fenomenalna, jak "Hopeless" to będę wniebowzięta! 

Okładka książki Piąta fala. Ostatnia gwiazda. 8. "Piąta fala. Ostatnia gwiazda" Rick Yancey - Ostatni tom elektryzującej trylogii Piąta fala! Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel? Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu ś wiata odegra Cassie? Odliczanie właśnie się rozpoczęło.
Wreszcie ostatni tom trylogii! Najgorsze, co może spotkać czytelnika to długi okres czasu oczekiwania na kolejną część książki. I ja nareszcie się doczekałam! Już wkrótce poznam dalsze losy Cassie.. ee co tam Cassie.. Co z moim Benem, ja się pytam?! Przeżyje, prawda? Bo uduszę! 

Okładka książki Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha9. "Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha" Jessica Sorensen -  Ella i Micha przyjaźnią się od dzieciństwa. Ale jedna tragiczna noc przekreśla ich przyjaźń i na zawsze zmienia życie...
Ella kiedyś była niepokorna i zadziorna, choć miała serce na dłoni. Jednak kiedy wyjechała na studia, zostawiła wszystko za sobą. Zamieniła się w osobę, która postępuje zgodnie z regułami, trzyma fason i ukrywa swoje problemy. Ale nadchodzą wakacje, a ona nie ma gdzie się podziać, więc musi wracać do domu…
Ella obawia się, że to, co tak mocno starała się ukryć, znów ujrzy światło dzienne, tym bardziej, że Micha mieszka tuż obok. Jeśli spróbuje wywabić z ukrycia jej dawne ja, trudno będzie się mu oprzeć.
Micha jest seksowny, pewny siebie i jak nikt inny potrafi trafić do serca Elli. Wie o niej wszystko, włącznie z najmroczniejszymi sekretami. Twardo postanawia odzyskać swoją najlepszą przyjaciółkę i dziewczynę, którą kocha. Bez względu na wszystko…
„Fantastycznie wciągająca historia… Ta książka zabierze cię w niezapomnianą podróż, a jej finał aż wbija w fotel". 

Książki, które wbijają w fotel są wysoko w moim rankingu czytelniczych perełek. Tę książkę kupiłam pod wpływem impulsu, intuicji, pod wpływem czarodziejskiego przycisku "dodaj do koszyka". Czy powieść ta zajmie wysokie miejsce w rankingu? Czy stanie na podium z innymi the best of the best? Okaże się.

Okładka książki Pokój 10. "Pokój" Emma Donoghue - Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo…
Porywająca historia o matce i synu oraz ich miłości pozwalającej przetrwać to, czego przetrwać niepodobna. To powieść przejmująca, chwytająca za serce, poruszająca najczulsze struny naszej wrażliwości. 

Obejrzałam film, który powstał na podstawie tej książki. A skoro przeryczałam całe 118 minut seansu, na zmianę zanosząc się histerycznym płaczem, dławiąc się łzami, dusząc nadmiarem wrażeń, zasłaniając oczy z przerażenia i zgorszenia, to co będę czuć, czytając książkę? Czy będzie jeszcze lepiej, a zarazem jeszcze gorzej? Już się boję. 


W sumie 10 nowych perełek, które teraz ułożone na regale, czekają grzecznie na swoją kolej. Trochę mi się nazbierało tych książek do przeczytania! Ale to bardzo dobrze! 

A teraz - cierpliwości, niebawem pojawią się ich recenzje na moim blogu! :)  
 

 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram

piątek, 9 września 2016

Harry Potter Tag

 

Jestem właśnie w trakcie pisania recenzji genialnej książki "Ugly love", ale w międzyczasie postanowiłam wrzucić na bloga coś nowego - mój pierwszy Book Tag dotyczący Harrego Pottera. Pierwszy, ale na pewno nie ostatni! :D Gdy przypadkiem natknęłam się na potterowy post, od razu stwierdziłam, że to genialny pomysł i koniecznie muszę go wprowadzić do mojego bloga. Bo kto nie zna Harrego Pottera, chłopca, który przeżył...? Kto nie słyszał o szkole magii, Dumbledore i pozbawionym nosa Voldemorcie? Na pewno nie ja! Już od najmłodszych lat zagorzała fanka i miłośniczka Hogwartu, magii i samego Harrego! Bo to właśnie od "Harrego Pottera" wszystko się zaczęło... Dokładnie w drugiej klasie podstawówki, na komunijny prezent dostałam pierwsze 5 tomów, opowiadających o losach młodego czarodzieja i to wtedy, w ten sam dzień zaczęła się moja miłość do książek. 


1. Ulubiona książka?
Oczywiście każda część jest na swój sposób genialna, niepowtarzalna i bliska memu sercu, ale jak już muszę wybrać, to skłaniam się do "Więźnia Azkabanu". W tej części Harry, Ron i Hermiona nie są już smarkaczami, którym udało się dwa razy uratować świat, lecz powoli wkraczającymi w dorosły świat nastolatkami, którzy dzięki swojej odwadze, sprycie i zaradności nadal... no cóż... nadal ratują świat przed złem :) 

2. Ulubiony film?
Zdecydowanie "Czara Ognia". Pamiętam te emocje towarzyszące mi, gdy po raz pierwszy oglądałam tę część. Ta ekscytacja, nerwy, niekontrolowany chichot, serce wyrywające się z klatki piersiowej i wytrzeszcz oczu, gdy niczym urzeczona wpatrywałam się w ekran w kinie. Jeszcze długo po zakończeniu seansu, pełna wrażeń, nie mogłam dojść do siebie, wciąż rozpamiętując niektóre sceny i momenty, które głęboko zapadły mi w moją wtedy 13-nastoletnią pamięć. 


3. Najmniej ulubiona książka?
"Książe Półkrwi". Dlaczego? Bo Snape. I to zakończenie... :( 
Wiem, że niektórzy polubili Severusa. Tego "bohatera", jakże odważnego, wiernego, skrywającego okrutną prawdę przez tyle lat... Ale do mnie to nie przemawia i wiem, że zdania nie zmienię i nigdy nie polubię wrednego, tłustowłosego Smarkerusa. 


4. Części książek/filmów przy których płakałaś?
Na pewno w "Zakonie Feniksa" przy śmierci Syriusza. Tak bardzo polubiłam tego gościa :( Również przy końcówce "Książe Półkrwi", wiadomo dlaczego... Łzy lały mi się strumieniami. A ten kto czytał, bądź oglądał, zrozumie dlaczego obydwie części "Insygniów śmierci" praktycznie całe przeryczałam. Jeszcze gorzej było, w czasie napisów końcowych. Wtedy wręcz obsmarkałam śpikami sąsiada, siedzącego obok mnie w kinie :) No cóż. Emocje mnie przerosły.


5. Jakbyś mogła być z dowolnym bohaterem to kto by to był?
Hmm... Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Jako dziecko, czytając "Harrego Pottera" raczej nie myślałam, która postać byłaby idealnym chłopakiem dla mnie :D Ale zapewne wybrałabym właśnie Harrego. 
6. Ulubiona postać?
Wiadomo, Harry.

7. Jaki byłby twój patronus?
W pewnym quizie wyszedł mi sokół, bo potrafię obserwować innych, dostrzegać więcej i atakować znienacka, gdy nikt tego się nie spodziewa. Ciekawe :D Ale moimi ulubionymi zwierzętami jest kot albo fenek. Jeśli to ma jakieś znaczenie. 


8. Jakbyś mogła mieć czarną różdżkę, kamień wskrzeszenia lub pelerynę niewidkę to co byś wybrała? 
Bez wahania wybieram pelerynę niewidkę. Kto nie chciałby czasem stać się niewidzialnym i zrobić coś, o czym nikt się nie dowie, wystraszyć kogoś, albo po prostu podsłuchać czyjąś rozmowę? Wiem, wiem, nieładnie :P


9. W jakim byłabyś domu?
Na pewno w Gryffindorze :)

10. Jakbyś mogła spotkać dowolną osobę z obsady filmowej, kto by to był?
Zdecydowanie Emma Watson! Uwielbiam ją! Choć Daniela i Ruperta również chętnie poznam :)

 

11. Grałaś kiedyś w jakieś gry "Harrego Pottera"?
Tak. W dwie pierwsze części, reszty niestety nie miałam.

12. Na jakiej pozycji w drużynie quidditcha byś grała?
Szukający! Zawsze wyobrażałam sobie siebie w tej roli :D 

 

13. Czy podobało ci się zakończenie serii?
Moim zdaniem autorka spisała się na medal i w genialny sposób zakończyła 7-mio tomową serię. Bo w końcu dobro zwyciężyło, a wszyscy żyli długo i szczęśliwie :) Czyli tak, jak powinno być. I do tego ten epilog, który wręcz osłodził moje serce i wywołał ogromny uśmiech na twarzy. 


14. Ile dla ciebie znaczy "Harry Potter"?
Jak wspomniałam na początku, to właśnie "Harry Potter" rozpoczął moją wielką miłość do książek i przygodę związaną z czytelnictwem. Wtedy odkryłam, że czytanie powieści, przenoszenie się w wykreowany świat i przeżywanie wszystkich emocji i wrażeń, z tym związanych, to jedno z najcudowniejszych uczuć, jakie może spotkać człowieka. Harry Potter to całe moje dzieciństwo i nawet teraz, już w wieku 21 lat nadal chętnie oglądam każdą część. Losy młodego czarodzieja powinien poznać każdy, zarówno dzieciak, jak i każdy dorosły. 


 

 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram

wtorek, 30 sierpnia 2016

"Requiem" Lauren Oliver


Trzeci i już ostatni tom trylogii "Delirium". Czy równie rewelacyjny, jak poprzednie części? Co tym razem czeka głównych bohaterów? Jakiego zakończenia historii możemy się spodziewać? Teraz, gdy bunt rebeliantów przybiera na sile, a nieunikniona wojna może wybuchnąć w każdej chwili? Jak potoczą się dalsze losy Leny, skoro rzekomo nieżyjący Aleks powrócił zza grobu? Czy dawne uczucia odżyją?

Po wielu latach w kłamstwie i niewiedzy, prawda wychodzi na jaw, Odmieńcy istnieją i pomimo życia w Głuszy w głodzie i chłodzie, mają się całkiem dobrze. Mało! Teraz, gdy ich obecność została uznana, pragną dokonać kolejnego kroku, powrócić do miasta, świata "żywych" i odzyskać to, co im odebrano. Z dnia na dzień, ich ilość wzrasta, a Ruch Oporu nie tylko przybiera na sile, ale także coraz bardziej rozprzestrzenia się na terenie całego kraju, walcząc z władzami miast, organizacją AWD i zwolennikami zabiegów remedium. Główny cel buntowników? Uwolnić świat od błędnego myślenia i niesłusznej teorii o szkodliwym wpływie miłości na drugiego człowieka. Która strona muru zwycięży? Zwolennicy obowiązkowego zabiegu i usuwania wszelkich śladów istnienia miłości, czy Odmieńcy, nieleczeni ludzie, którzy nie boją się kochać i nie straszny im ból, cierpienie i inne wiążące się z delirią uczucia? 

"Chcieliśmy móc kochać bez przeszkód. Chcieliśmy mieć wolność wyboru. Teraz więc musimy o to walczyć"

Również tutaj, podobnie jak w "Pandemonium",  historia została podzielona na dwa czasy, dwa naprzemiennie występujące rozdziały "Lena" i "Hana", opowiadające o dwóch zupełnie różnych światach. W części skupionej na naszej głównej bohaterce Lenie, wraz z rebeliantami, Odmieńcami i pozostałymi nieleczonymi ludźmi, znajdujemy się w dzikiej, nieznanej i pełnej chaosu Głuszy. Śledzimy poczynania Ruchu Oporu i poznajemy trudy życia w biedzie, głodzie i wiecznym strachu o każdy kolejny dzień. Teraz, gdy rewolucja rozeszła się na cały kraj, a oddziały rządowe wkroczyły poza mury bezpiecznego miasta na teren Głuszy, by wyśledzić i zabić wszystkich buntowników, nikt nie może spać spokojnie, bez obaw o własne życie. Jednak Lena, jako członkini ruchu, nie poddaje się i wraz z pozostałymi przy życiu przyjaciółmi, walczy wytrwale o prawo do wolności i dawny świat, istniejący w zgodzie z miłością. 

Tymczasem wraz z rozdziałami, poświęconymi Hanie, jedynej i najlepszej przyjaciółce Leny, przenosimy się do świata pełnego luksusów, złota, srebra, ogromnych willi, nowoczesnych samochodów i całego przepychu, obecnego w życiu idealnym i uporządkowanym, życiu jakie zapewnia zabieg usuwania delirii. Ale dawnej Hany już nie ma. Teraz mamy styczność z wyleczoną, pozbawioną uczuć, przyszłą żoną, nowego burmistrza Portland. Hana jest szczęściarą. Już lepiej trafić nie mogła. Teraz, jako wyleczona kobieta i żona najlepszej szychy w całym mieście, będzie wiodła długie, spokojne, uporządkowane, pozbawione chaosu i zbędnych uczuć życie. Jednak, czy jej nowe życie rzeczywiście jest tak idealne i ułożone? Czy nękające ją sny, wspomnienia z dawnych lat, chwile zwątpienia w słuszność podjętych decyzji i odczuwalne, choć otumanione uczucia to normalne po zabiegu? Skoro usunęli z jej organizmu ślady delirii to jakim cudem ona jeszcze czuje współczucie, smutek i wyrzuty sumienia? Czyżby zabieg nie do końca się udał? Czy to możliwe?

"Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeśli czasami nie bywasz nieszczęśliwa, prawda?"

Zarówno Hana, jak i Lena szybko przekonują się, że ich życie wcale nie jest tak idealne i ułożone, jak sobie wcześniej wyobrażały. Lena, decydując się na ucieczkę z Portland wraz z ukochanym Aleksem, liczyła na życie w poczuciu wolności i szczęścia. Miała nadzieję, że w Głuszy wreszcie odkryje, co to znaczy tak naprawdę kochać, żyć w świecie pozbawionym ograniczeń, zasad i wiecznego kontrolowania. Tymczasem "na wolności" spotkało ją jeszcze więcej bólu, cierpienia, zmuszona do życia pod gołym niebem, bez jedzenia, w brudzie i poczuciu strachu i niepewności. Do tego te nieustanne walki i niebezpieczne misje, po których nie wiesz, czy wrócisz cało. Czy to dla takiego życia uciekła z miasta? Czy to o taką wolność pragnie walczyć? I czy na pewno warto zginąć w imię miłości? Teraz, gdy Aleks wrócił, rozdarta pomiędzy nim, a Julianem, Lena nie jest już niczego pewna... Aleks nie jest już tą samą osobą. Nie jest już jej Aleksem... Krypty go zmieniły, sprawiając, że stał się milczącym, bezlitosnym i pozbawionym wszelkich uczuć buntownikiem, pragnącym zemsty. Wszystko wskazuje na to, że uczucia, jakie dawniej żywił do Leny wygasły... 

"Nie jestem szczęśliwsza niż wtedy, gdy wierzyłam, że miłość jest chorobą. Pod wieloma względami jestem nawet bardziej nieszczęśliwa"

Tymczasem Hana odkrywa, że jej obecne życie, ten nieskazitelny, uporządkowany i wyprany z wszelkich emocji świat, w ogóle nie przypomina idealnego. Każdy jej dzień jest z góry przez innych zaplanowany, a każdy ruch uważnie kontrolowany. Nawet Fred, z pozoru idealny kandydat na przyszłego męża skrywa mroczną tajemnicę, niewyjaśnionego zniknięcia swojej byłej żony. Jak do tego doszło? Czyżby Fred pozbył się swojej pierwszej żony? A, co jeśli taki sam los czeka Hanę? Dodatkowo codzienne koszmary i powracające wspomnienia, obudziły dawno skrywane uczucia i wyrzuty sumienia. Bo tylko Hana zna prawdę. Tylko ona wie, kto tak naprawdę wydał porządkowym Lenę i Aleksa, skazując ich tym samym na nieuchronną śmierć... 

Podobnie, jak w poprzedniej części i tu niewątpliwie głównym wątkiem jest akcja. Przez całą książkę dzieje się naprawdę dużo. Nieustanne zwroty akcji, zaskakujące wydarzenia, szokujące fakty, nie ma czasu na odpoczynek i chwile odetchnienia, non stop tylko akcja, akcja, akcja! Dzięki temu, czytając naprawdę łatwo można oderwać się od rzeczywistości, wyłączyć myślenie i przenieść się do świata Głuszy, razem z bohaterami przemierzając nieznane tereny, śpiąc pod gołym niebem i wspólnymi siłami odpierać ataki wrogów. Chwilami, gdy akcja zamiast zwolnić, jeszcze bardziej nabierała rozpędu, potrafiłam tylko wlepiać się szeroko otwartymi oczami w strony i próbować ogarnąć, co tak właściwie się dzieje. Lauren Oliver jest mistrzynią budowania napięcia i wysyłania czytelników na granicę ryzyka zawału serca. Jednak teraz, już po przeczytaniu całej trylogii "Delirium" czuję niedosyt. Nie tak sobie wyobrażałam zakończenie tej powieści... W "Pandemonium" stanowczo zabrakło mi Juliana! I jak na książkę o zakazanej miłości, naprawdę mało w niej było miłości, a w szczególności tej ostatniej części. Niby był trójkąt miłosny, rozdarta Lena, nie potrafiąca stwierdzić, którego kocha bardziej, albo bez którego nie wyobraża sobie reszty życia, był zakochany, słodki Julian i zmieniony, bezduszny Aleks. I ta ich dziwna relacja... Jeden kocha, a drugi nienawidzi? W sumie to, aż do teraz nie jestem wstanie określić, którego polubiłam bardziej. I bez wątpienia, jest to pierwsza taka sytuacja, gdy nie mam swojego książkowego faworyta w trójkącie miłosnym. Dziwnie tak. Ale skoro w trzeciej części było tyle tych wątków miłosnych, co kot napłakał to jak miałam wybrać ulubieńca?! Duży minus.

"Musisz ranić albo zostaniesz zraniony"

Jednakże największym minusem dla książki było jej zakończenie... Nie rozumiem, jak Lauren Oliver mogła spaprać, tak genialną historię, jakimś otwartym, niesprecyzowanym zakończeniem. Jak mogła zostawić Nas czytelników w niepewności, nie wyjaśniając, jak zakończyły się losy głównych bohaterów?! Rozumiem, że jej celem było umożliwienie czytelnikom snucia własnych domysłów na temat, jak potoczyło się dalsze życie wszystkich książkowych postaci, ale ja nie uznaję takich nie happy endów. Muszę mieć jasno określone, on jest z nią, ona z nim, ten nie żyje, ta cudownie ozdrowiała, ten poniósł karę i najważniejsze - WSZYSCY ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE. A tu co? Gów... Właśnie. Autorka pisząc takie zakończenia pozostawiła więcej pytań, niż odpowiedzi. Tutaj powinien pojawić się jeszcze czwarty tom! Zaczynając czytać "Requiem" liczyłam na to, że będę zbierać szczękę z podłogi. Nie przeliczyłam się. Szkoda tylko, że zbierając ją w głowie myślałam: "What thee fuu... To ma być koniec? Tak po prostu? Już?". Jednak pomimo fatalnego zakończenia, którego nigdy nie wybaczę autorce, całą trylogię będę miło wypominać i na pewno jeszcze kiedyś powrócę do świata zakazanej  miłości. Każdą część, czytałam z zapartym tchem, przeżywając masę przeróżnych emocji i wrażeń, a czas z nimi spędzony na pewno uważam za udany i przyjemny. Trylogia "Delirium" jest teraz jedną z moich ulubionych trylogii i bez wątpienia tak jeszcze długo pozostanie.

Ocena: 7/10


 Facebook Konto google Poczta mailowa Tumblr Instagram